Z perspektywy

Okazuje się, że można się przyjaźnić, pracować razem i… dalej się przyjaźnić. Można też połączyć ogień z wodą i z połączenia tego wychodzi tyle pary, że góry przenosić można. Nie znam drugiego tak innego ode mnie i tak do mnie podobnego gościa. Lubię z nim tworzyć, kłócić się i godzić (najlepiej na moich zasadach ;). Dzięki temu powstają rzeczy – Ledony na przykład, które cieszą przede wszystkim nas, ale cieszą też tych, dla których je robimy; bardzo świetna sprawa.

Z perspektywy

Tak. Bardzo świetna sprawa to nasze Twórczywo - stworzone własnymi siłami i na własnych zasadach. Tu każda akcja równa się reakcja, a para nigdy nie idzie w gwizdek. A do tego jeszcze ten doskonale synergiczno-kreatywny tandem! Tak pięknie się różnią, bo są tak podobni, i to działa. Każdy robi to, co umi i lubi a z tego powstają śliczne ledony. Bajer. Kurcze, ja naprawdę kocham swoją pracę!

Nie działamy oczywiście całkiem sami. Współpracujemy, a jakże.

 

Czasami wpadnie do nas

żeby pokrzyczeć, ponarzekać
i poczęstować się obiadem.

 

Ledony to artystyczna, ale i ciężka fizyczna praca. Narzędzia muszą być sterylne. To są operacje na otwartym prądzie.

A to nasz zielony bunkier, nasza artystyczna oaza, nasz drugi dom;
tak zakrzaczony, że czasami nie możecie się do nas dodzwonić, bo zieleń
blokuje sygnał komórkowy.
Mamy też w biurze dość ekstrawagancki telewizor z 1959 r. … odbiera tylko
jeden kanał, ale za to w total full hiper HD.

five o’clock tea… with rum