29 lipca 2022

Pozytywne wibracje w rozmowie z Tamarą Gonzalez Perea

Tamarę Gonzalez Perea, poznaliśmy na początku naszej twórczywowej przygody, gdy była dobrze znaną blogerką działającą pod pseudonimem Macademian Girl. Po wielu latach spotykamy się ponownie na warszawskim Mokotowie przy okazji realizacji Ledonów do jej nowego konceptu – Laparica.

Zapraszamy na krótką rozmowę z Tamarą, w której dowiecie się o drodze do „tu i teraz”, o jej spełnieniu, a także podejściu do świata i światła (oraz o zombie).

Neonowe logo dla marki Tamary Gonzales Perea
Ledon w butiku Laparica

Od Macademian Girl do Laparica

Ania:  Nasza wspólna historia zaczęła się już kilka lat temu kiedy Twórczywo było jeszcze raczkującą firmą. Wtedy stworzyliśmy dla Ciebie, a właściwie dla Macademian Girl, styrodurowy napis, a teraz Ledon do Twojego nowego konceptu – Laparica. U nas przez ten cały czas zmieniło się absolutnie wszystko, i wychodzi na to, że u Ciebie chyba też? Jakie dokładnie zmiany zaszły u Ciebie? 

Tamara: Przede wszystkim, dzisiaj podążam za moją własną ścieżką rozwoju. Macademian Girl to były piękne czasy. Jestem ogromnie wdzięczna za wszystko co odkryłam pracując z modą, a także estetyką, która zawsze była mi niezwykle bliska. Cały dorobek Macademian Girl w dalszym ciągu jest mi bliski. To z resztą doskonale widać w Laparice, ponieważ tutaj też mamy styczność z ubraniami, tylko z różnych stron świata. Poza tym mamy tu także dzieła rzemieślnicze, kryształy, kadzidła, kamienie. Natomiast, w pewnym momencie przyszedł czas na pracę z duszą oraz psychologią. To wszystko zawsze było mi niezwykle bliskie, ale dopiero teraz pozwalam sobie, by dzielić się tym z innymi.

Laparica jest dla mnie tym przełomowym momentem, w którym zdecydowałam się mówić otwarcie o tym co robię i czym się zajmuję.

Świecąca dekoracja neonowa dla marki Laparica
Tamara na tle Ledonu wiszącego w sklepie Laparica

Magiczna przestrzeń z Ledonem w tle

Ania:  Poza tym wyjątkowym sklepem tworzysz także magiczną przestrzeń, w której zajmujesz się między innymi terapią dźwiękiem. My z kolei zajmujemy się światłem, dlatego jestem ciekawa, jakie jest Twoje podejście do światła. Czy może ono wywołać podobne, terapeutyczne efekty, jak terapia dźwiękiem?

Tamara: Myślę, że terapia wszystkim, co dotyczy wzroku, jest niezwykle ważna. Spójrzmy tylko na te wszystkie otaczające nas ubrania oraz różnokolorowe rzeczy w sklepie La Parica – to wszystko to także światło. Światło w określonej barwie, które z nami pracuje.

Cieszę się, że mogę tu być i patrzeć na ten piękny Ledon, który przypomina mi o tym, że TRZEBA ŚWIECIĆ SWOIM WŁASNYM ŚWIATŁEM!

Ania: Ty teraz jesteś taka świetlista! Tak nas ciepło powitałaś, że od razu poczułyśmy się w tej przestrzeni jak u siebie!

Tamara:  I o to właśnie chodzi, żeby każdy czuł się tu jak w domu.

Neonowy Ledon dla marki laparica. Tamara Gonzales Perea stworzyła piękna przestrzeń, którą ozdabiają Ledony.
Sala warsztatowa w Laparica

Ania: Przeszłaś całą tę drogę i znalazłaś się w tym wyjątkowym, w życiu  miejscu, w którym wydajesz się niezwykle szczęśliwa i spokojna. Powiedz nam, Jak byś dzisiaj spotkała małą Tamarę, co byś chciała jej przekazać? 

Tamara: Tak trzymaj mała! [Śmiech]

Pytania „z czapy”

Ania: Na koniec mam jeszcze dla Ciebie kilka szybkich pytań „z czapy”! Jesteś gotowa? 

Tamara: Jasne.

Ania: Jak byś była ostatnią osobą na ziemi, co byś zrobiła? 

Tamara: Położyłabym się na wygodnym piasku i patrzyłabym w niebo. 

Ania: Jak byś nie była tym kim jesteś, kim byś była?

Tamara: Tylko sobą – nie widzę innej opcji. A na pewno na to wcielenie, bo miałam szereg różnych!  Ale w tym wcieleniu doceniam, że jestem sobą i nie czuję potrzeby zmieniania swojego avatara [śmiech]. 

Ania: Tak właśnie brzmi osoba spełniona! A co byś zrobiła jakby nacierała na Ciebie horda zombie? 

Tamara: Usiadłabym na piasku, rozłożyłabym kocyk i pomyślałabym “No dobra, to tym razem dziękujemy! Czas się wylogować” [śmiech] 

Dekoracja ścienna, czyli Ledon dla Tamary Gonzales Perea i jej marki Laparica
Ledon w kuchni Laparica

Ania: Gdybyś musiała oddać wszystkie swoje rzeczy – jaka byłaby ostatnia, którą chciałbyś oddać?

Tamara: Nie mam potrzeb jeśli chodzi o rzeczy. Wystarczy, że zostaną ze mną moje koty.

Pięknie jest się otaczać obfitością, ale też pięknie jest pamiętać, że to wszystko jest po prostu przygodą. 

Ania: I na koniec: Jedno życzenie do złotej rybki. 

Tamara: Żeby moja nadchodząca podróż do Peru przebiegała łagodnie. 

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę!

Rozmawiała: Ania Domińska

Zdjęcia: Natalia Rybakowska, Veronika Pawlak


Ledony w koncepcie marki Tamary Gonzales Perea można oglądać w siedzibie Laparica w Warszawie przy ulicy Artura Grottgera 15. Znajdziecie tam również piękne ubrania, biżuterie, ozdoby i wyjątkową przestrzeń warsztatową.