16 lutego 2021

Z wizytą w pracowni Twórczywa

W zimowy dzień, taki jak dziś, gdy nie ma dokąd pójść, bo wszystko pozamykane, postanowiliśmy zaprosić Was na małą, wirtualną wycieczkę po naszej pracowni.

Dziś

Nasza Twórczywiana pracownia mieści się pod Warszawą w budynku po niegdysiejszej drukarni, w otoczeniu świerków i mikro lasku. Choć cywilizacja jest za rogiem, czasem czujemy się tu jak na wsi. Mamy zaprzyjaźnionego kota, który wpada sprawdzić co słychać na naszym podwórku.

A w środku? W środku tętni życie Twórczywa. Sercem zakładu jest duża składalnia, gdzie Wasze Ledony ożywają w rękach zdolnych monterów. Obok jest biuro, gdzie zasiada dział graficzny i sprzedażowy. Na końcu zaś mamy frezernię, gdzie wielka i dzika maszyna cały dzień tnie, frezuje, wierci i wybiera ciała ledonowe.

A było to tak

Świecące, neonowe napisy projektujemy i produkujemy już od ponad 6 lat. Zaczynaliśmy w małej piwnicy, później przyszły kolejne przeprowadzki. W ostatniej siedzibie, w podwarszawskich Michałowicach, pracowaliśmy w 6 a później 9 osób. Miejsca było coraz mniej i musieliśmy mocno się ściskać jedząc wspólne obiady przy małym stoliku. Teraz mebel ten służy kierownikowi naszej pracowni jako… biurko.

Trudno uwierzyć, że kiedyś 9 osób jadło przy nim obiady… i że cały nas zakład mieścił się na 1/4 obecnej powierzchni.

Była tam też okazała toaleta, którą obowiązkowo ozdobił świecący, neonowy jelon i kolory firmowe w swawolnej kompozycji.

W poszukiwaniu idealnej przestrzeni

Osób w Twórczywie przybywało, świecących Ledonów robiliśmy coraz więcej – nadszedł czas na znalezienie większej przestrzeni. Po kilku tygodniach znaleźliśmy miejsce idealne – spory zakładzik w budynku z ogródkiem w podwarszawskim Raszynie. Wzięliśmy się do pracy, żeby z bezpłciowej przestrzeni zrobić coś w naszym stylu.

Pracownia wersja beta

Po remoncie powstało przestronne biuro, w którym na samym początku siedziały tylko 4 osoby. Bez problemu znaleźliśmy miejsce na kącik wypoczynkowy.

Teraz oczywiście już ledwo się tam mieścimy i niczym w Tetrisie upychamy swoje kolejne biurka.

Biuro jest w stylu retro, ze starymi peerelowskimi biurkami, dużym akwarium i pięknym widokiem na choinki i miły ogródek za oknem.

W przestronnej kuchni mieści się teraz przy wspólnym stole (w między czasie dosztukowanym, bo okazał się za mały) 20 osób. Mamy kuchnię z jadalnią z prawdziwego zdarzenia, oświetloną dużym Ledonem BAR.

To naprawdę kolosalna zmiana, biorąc pod uwagę ze pierwsze zaplecze socjalne miało 3 m2;) Mamy nadzieję, że niedługo znów będziemy przedłużać nasz stół.

fot. Natalia Kontraktewicz

A oto centralną cześć Twórczywa – składalnia, w której przy dwóch wielkich stołach składamy Wasze Ledony. Już ponad dziesiątka naszych składaczy codziennie lutuje, klei, wierci i szlifuje w pocie czoła. Wszystko, aby Ledon świecił i zachwycał swoją urodą 🙂

No i last but not least, czyli frezernia. Świat to głośny i brutalny, gdzie nie ma miejsca na pomyłki, bo maszyna ich nie wybacza w przeciwieństwie do nas 😉 Każdy Ledon musi być idealny i musi być na czas.

Blueroom

Pomieszczeniem, które powstało stosunkowo niedawno jest mały gabinet Michała i Mikołaja. Zostało całkowicie przerobione z dawnego składziku. Jest świadkiem wszystkich strategicznych narad, rozmów i burz mózgów. Zwane niebieskim pokojem zwierzeń uratowało biuro przed przeludnieniem.

Na zewnętrzu

W sprzyjających okolicznościach zdarzają się też miłe chwile relaksu w naszym ogrodzie.

Lubimy swoją przestrzeń do pracy, bo jest zaprojektowana od A do Z przez nas. Wciąż coś w niej przerabiamy, usprawniamy, malujemy, robimy szafki czy wieszamy nowe, świecące napisy. W końcu w pracy spędzamy więcej czasu niż w domu, także ważne, żeby czuć się w niej naprawdę dobrze!